chcę otrzymywać wiadomości dla osób
profesjonalnie sprawujących opiekę nad kobietą w ciąży, podczas porodu i w połogu.





Partnerzy i sponsorzy:


Wysłałyśmy uwagi do projektu rozporządzenia o niepowodzeniach położniczych do Ministerstwa Zdrowia.

[Uwagi do projektu Rozporządzenia Ministra Zdrowia „Standardy postępowania medycznego przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych w dziedzinie położnictwa i ginekologii, z zakresu okołoporodowej opieki położniczo – ginekologicznej sprawowanej nad pacjentką w okresie ciąży, porodu, połogu, w przypadkach występowania określonych powikłań oraz opieki nad pacjentką w sytuacji niepowodzeń położniczych.]

W związku z prowadzonymi przez Ministerstwo Zdrowia konsultacjami publicznymi do projektu rozporządzenia przekazujemy uwagi Fundacji Rodzić po Ludzku.

Projekt ww. rozporządzenia jest długo oczekiwanym dokumentem regulującym sytuacje kobiet w dotkniętych  komplikacjami i niepowodzeniami położniczymi. Po analizie dostępnego projektu odnosi się wrażenie, że  zawiera wiele nieścisłości i braków. Konieczne są dalsze prace legislacyjne w tym zakresie.
Zaproponowany projekt rozporządzenia w sposób szczególnie jawny dyskryminuje kobiety, których sytuacja medyczna nie została uwzględniona.

Zwracamy uwagę, że brakuje w nim m.in. standardów postępowania u kobiet z cukrzycą ciążową. Jest to jedno z częstszych powikłań podczas ciąży. Nie rozumiemy, dlaczego nie zostało to ujęte w tym rozporządzeniu.
Globalna epidemia cukrzycy oraz wzrastająca liczba kobiet w wieku reprodukcyjnym chorujących na cukrzycę t 2. wpływa na ciąże i statystyki występowania hiperglikemii w ciąży. Wg danych IDF w 2013 r. spośród 127 m żywych urodzeń hiperglikemia w ciąży (HIP) występowała u 21,4 mln kobiet (16,9%) wieku 20-49 lat na świecie. Średnio 16% z tej liczby to odsetek porodów u kobiet z cukrzycą przedciążową oraz tych, u których cukrzyca została rozpoznana dopiero w trakcie ciąży. W Polsce w 2013 r. spośród ponad 400 tys porodów HIP występowała w ponad 10% przypadków. IDF Atlas, 6 edycja, 14.11.2013. Zachorowalność na cukrzycę ciążową jest wprost proporcjonalna do zachorowalności na cukrzycę typu 2 w danej populacji. Może mieć to poważne konsekwencje już w niedalekiej przyszłości. Dane Międzynarodowej Federacji Diabetyków (ang. International Diabetes Federation, IDF) przedstawiają cukrzycę jako problem globalny, stanowiący epidemię XXI wieku. W 2007 roku na świecie odnotowano 246 milionów dorosłych chorych na cukrzycę, z czego połowę stanowiły kobiety. W 2011 roku liczba chorych wzrosła do 366 milionów. Szacuje się, że w roku 2030 osiągnie ona 552 miliony. Wzrastająca zapadalność na cukrzycę wśród dzieci przyczynia się zwiększenia odsetka chorujących ciężarnych. W USA cukrzyca ciężarnych dotyczy około 7%, tj. 135 000 ciąż rocznie. Z badań przeprowadzonych w różnych regionach Polski wynika, że GDM dotyczy od 2-4% ciąż. GDM stanowi aż 90% przypadków cukrzycy występującej u ciężarnych i dotyczy średnio 5-10% wszystkich ciąż, przy czym częstość jej występowania w ostatnich latach stale wzrasta m.in. ze względu na pojawiający się problem otyłości, wzrastającą zachorowalność na cukrzycę typu 2 i wdrożenie ostrych kryteriów diagnostycznych. Ciąża powikłana cukrzycą zawsze niesie wysokie ryzyko, a nieleczona prowadzi do stanów zagrażających zdrowiu matki i jej dziecka. Do powikłań ciąży związanych z GDM należą m. in. porody przedwczesne, niedotlenienie płodu i okołoporodowa śmiertelność noworodków spowodowana hiperinsulinemią, hipoglikemią, hiperbilirubinemią, zaburzeniami oddychania. Ponadto, charakterystyczna dla niewyrównanej metabolicznie cukrzycy makrosomia (bezwzględna masa płodu powyżej 4200g), może być przyczyną dystocji barkowej, zwiększonego odsetka porodów zabiegowych i urazów okołoporodowych. U dzieci częściej występują wady rozwojowe, w tym serca i centralnego układu nerwowego oraz infekcje. W wieku późniejszym, zachwianie rozwoju psychofizycznego, predyspozycje do otyłości, upośledzonej tolerancji glukozy i insulinooporności. U kobiet z rozpoznaną GDM zwiększa się ryzyko zachorowania na choroby układu sercowo-naczyniowego, a ryzyko ujawnienia się cukrzycy typu 2 kilkanaście lat po porodzie wzrasta aż o 50 %, w porównaniu ze średnią populacyjną. Także rozwój łożyska może zostać zakłócony wskutek hiperglikemii u matki. Dlatego uważamy, że w rozporządzeniu nie powinno pomijać się tak ważnego tematu.

Pojawia się także pytanie, na podstawie jakiego klucza zostało wybranych tylko tych kilka powikłań położniczych. Wykaz czynników ryzyka powikłań przedporodowych i śródporodowych znajduje się w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dn. 20 września 2012 r. w sprawie standardów postępowania medycznego przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu opieki okołoporodowej sprawowanej nad kobietą w okresie fizjologicznej ciąży, fizjologicznego porodu, połogu oraz opieki nad noworodkiem. Niezrozumiałe jest zatem kryterium wyboru powikłań opisanych w ww. projekcie rozporządzenia. Uważamy, że jest ono dyskryminujące wobec kobiet, których sytuacja medyczna nie została ujęta w tym dokumencie. Uważamy, za niedopuszczalne przyjęcie tak ograniczonego w swoim zakresie dokumentu.


Również w treści zaleceń odnoszących się do wybranych powikłań dotyczących ciąży istnieją nieścisłości, np. nie sprecyzowano, kiedy u hospitalizowanej ciężarnej należy rozpocząć profilaktyczną steroidoterapię, w celu zapobiegania zespołowi zaburzeń oddychania u noworodka. Obecnie w Polsce często profilaktykę tę rozpoczyna dopiero przy oznakach rozpoczynającego się porodu, na 1-2 godziny przed urodzeniem dziecka, co nie daje spodziewanych pozytywnych efektów u noworodka, narażając go na skutki niewydolności oddechowej (ma to odzwierciedlenie w dalekiej pozycji naszego kraju w zakresie profilaktyki steroidoterapią zzo w europejskim projekcie EPICE 2013r.). Wprowadzenie zapisu w rozdz. II pkt.4.3) oraz rozdz. IV pkt.6 : „niezwłocznego, po przyjęciu ciężarnej do szpitala, zastosowania 48 godzinnego domięśniowego cyklu steroidoterapii…” zobligowałoby personel do wcześniejszego zastosowania tej procedury, z korzyścią dla noworodka.


Krytyce podlega brak ujęcia w powyższym projekcie rozporządzenia standardów postępowania nad noworodkiem. Począwszy od braku zapisu o konieczności przeprowadzenia edukacji przedporodowej u kobiet w ciąży powikłanej ( kto, gdzie, w jakim zakresie powinien taką edukację prowadzić), mimo, że te ciężarne szczególnie wymagają odpowiedniego przygotowania do narodzin dziecka (większe ryzyko urodzenia dziecka chorego, wcześniaka), opieki nad nim, właściwego postępowania dotyczącego karmienia, ze szczególnym uwzględnieniem karmienia naturalnego. Nigdzie w przedstawionym projekcie nie ma mowy o zagwarantowaniu noworodkowi z ciąży powikłanej kontaktu skóra do skóry bezpośrednio po porodzie. A przecież wiele spośród tych dzieci rodzi się około terminu porodu w stanie, który nie jest przeciwwskazaniem do takiego kontaktu. Również wcześniak, jeśli po urodzeniu jest w stanie dobrym stabilnym powinien, pod nadzorem personelu medycznego, mieć taki kontakt zagwarantowany. W projekcie nie ma też mowy o podstawach zabiegów resuscytacyjnych u noworodka, jak ma to miejsce w SOO dla ciąży, porodu fizjologicznego i połogu. A przecież dzieci z ciąż powikłanych znacznie częściej wymagają takiego postępowania. Do zapewnienia możliwości kobiecie karmienia piersią noworodka z ciąży powikłanej zobowiązany jest tylko lekarz ginekolog-położnik, zdefiniowany jako osoba sprawująca opiekę. Takiego obowiązku nie nałożono natomiast na personel oddziału neonatologicznego (lekarzy, pielęgniarki), a to oni zwykle sprawują opiekę nad noworodkiem z ciąży powikłanej. Zalecenia w tym zakresie zostały opracowane przez zespół ekspertów pod kierunkiem Konsultanta Krajowego w dziedzinie neonatologii i zawarte w dokumencie „Program wczesnej stymulacji laktacji dla ośrodków neonatologicznych i położniczych III poziomu referencyjnego” 2014. Jednak dokument ten dotyczy tylko ośrodków III poziomu, a ponadto nie posiada rangi przepisu prawnego, jak projektowany Standard, a więc nie obliguje personelu medycznego do rygorystycznego przestrzegania go.

Obowiązujące prawo powinno być spójne, jednolite i zrozumiałe. Wydawane akty prawne nie mogą powstawać w oderwaniu od siebie. Użyte w niniejszym projekcie sformułowania (np. osoba sprawująca opiekę) funkcjonują już w innych obowiązujących dokumentach, m.in. w Rozporządzeniu MZ z dnia 20 września 2012 r. (tzw. SOO), jednak tu występują w innym znaczeniu (w niniejszym projekcie w definicji osoby sprawującej opiekę została pominięta położna). Pojęcia te powinny albo zostać doprecyzowane, jeśli mają mieć inne znaczenie w każdym dokumencie, albo ujednolicone. Warto by jednak było, aby w danym obszarze tematycznym funkcjonowały pojęcia o tym samym znaczeniu prawnym. Zapewniłoby to nie tylko jasność i spójność prawa, ale także zapobiegłoby dowolności interpretacyjnej przepisów prawnych, co, z punktu widzenia praw pacjenta, jest bardzo ważne.


Decydenci w służbie zdrowia powinni także zadbać o jakość wydawanych przez siebie aktów prawnych, mając w pamięci, że kształtują one następnie rzeczywistość jednostki. Niniejszy projekt dotyczy sytuacji kobiety ciężarnej, która zgodnie z Konstytucją RP ma prawo do szczególnej opieki zdrowotnej ze strony państwa. Zatem oczekujemy szczególnej uwagi pod tym względem ze strony Ministerstwa Zdrowia przy wydawaniu kolejnych rozporządzeń.


Projekt, choć podejmuje ważny temat, ma charakter dyskryminujący i wydaje się nie do końca przemyślany i nie został doprecyzowany w kilku ważnych kwestiach. Wymaga ponownej refleksji legislacyjnej, dlatego powinien, naszym zdaniem, wrócić do ponownego rozpatrzenia.

Uwagi szczegółowe do projektu rozporządzenia i pełna treść pisma klik

Treść projektu rozporządzenia klik

Protestujemy przeciwko wypowiedzi dra Tomasza Zająca w programie "Pytanie na śniadanie". Dziś został wysłany list otwarty do wydawcy.

Fundacja Rodzić po Ludzku bardzo wysoko ocenia zaangażowanie programu „Pytanie na Śniadanie” w promowanie dobrych praktyk, idei godnego porodu i medycyny opartej na dowodach naukowych. Zaangażowanie pracowników i dziennikarzy pracujących w redakcji programu w walce o polepszenie warunków panujących w placówkach położniczych oraz  nagłaśnianie sytuacji naruszeń praw kobiet w porodzie jest bardzo cenne. Tym bardziej zdziwiła i oburzyła nas wypowiedź Tomasza Zająca z dn. 14. 09. 2015 r. („Porodówki poza prawem” klik).


Wyrażamy zdecydowany sprzeciw wobec zaprezentowanej wypowiedzi lekarza. Jest ona niezgodna z obowiązującym stanem prawnym, najnowszą wiedza medyczną, a także podważa kilka ważnych ustaw, rozporządzeń, zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia oraz głos tysięcy kobiet na całym świecie.


W ciągu ostatnich kilkunastu lat wiele zmieniło się na polskich porodówkach. Obserwujemy zmiany na lepsze, choć wciąż jeszcze zdarzają się sytuacje, które nie pozwalają nam zaprzestać walki o to, by kobiety rodziły w godnych warunkach, otoczone serdeczną i profesjonalną opieką ze strony personelu medycznego. Takie wypowiedzi jak dra T. Zająca sprzed kilku dni rujnują wszystko to, o co kobiety i organizacje pozarządowe walczyły od wielu lat. Umacniają paternalistyczną postawę lekarza, a kobietę sprowadzają do roli biernej pacjentki wykonującej polecenia lekarza.


Publiczne podważanie Rozporządzenia Ministra Zdrowia, tzw. Standardów Opieki Okołoporodowej to absolutny skandal. Dokument ten wypracowany został przez interdyscyplinarny zespół, w tym również praktyków (którzy nie siedzą „za biurkiem”) i jest jednym z bardziej postępowych na świecie! Faktem jest, że wielu osobom ze środowiska medycznego nie podobają się zapisy tego dokumentu, ponieważ zwracają uwagę na podmiotowość i decyzyjność kobiety, szacunek dla niej i godność. Przypominamy, że w państwie demokratycznym istnieją konsultacje społeczne, każdy obywatel ma prawo napisać opinię dotyczącą pojawiających się aktów prawnych. Taka możliwość zaistniała również w tym przypadku, nawet dwukrotnie.


Prześmiewanie, podważanie istoty Standardów Opieki Okołoporodowych uważamy za naganne i wprowadzające kobiety w błąd. Każde zdanie wypowiedziane przez dra Zająca było szkodliwe dla kobiet i niezgodne z prawdą. Nie wiemy, skąd pochodzi wiedza Pana doktora dotycząca potrzeb kobiet, ale z badań przeprowadzonych przez naszą organizację wynika jasno, że kobiety nie oczekują „warunków hotelowych” tylko spersonalizowanej opieki. Dla kobiet najważniejsze są osoby, które towarzyszą im podczas jednej z najważniejszych chwil w życiu. Ważne i istotnie wpływające na przebieg porodu jest poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego. Dlatego właśnie od 20 lat tak wiele o nim mówimy. Warunki lokalowe, choć ważne, nie są tak istotne jak wsparcie emocjonalne.


„Kobiety oczekują jakiegoś ciepła” – tak, oczekujemy i nie sądzimy, że to jest zbyt wiele.


Protestujemy także przeciwko uznawaniu śmiertelności okołoporodowej jako jedynego wskaźnika, który może określać jakość opieki. Jej obniżenie to rzeczywiście pozytywna zmiana, w wielu wypadkach jednak ma niewiele wspólnego ze sposobem, w jaki traktuje się kobietę podczas porodu. Istnieje wiele innych wskaźników, które mogą określać jakość opieki okołoporodowej w danym kraju. Zachęcamy do przeczytania najnowszych stanowisk Światowej Organizacji Zdrowia.


Wracając do wypowiedzi z programu: porównywanie ciąży i narodzin dziecka do oddania zegarka do zegarmistrza wskazuje naszym zdaniem na głębokie niezrozumienie istoty pracy lekarza ginekologa, a zdanie, że kobiety powinny „[…] oddać się śmiało w ręce lekarzy, bo to ułatwia pracę” w pełni pokazuje, że kobieta ma nie przeszkadzać lekarzom w wykonywaniu swojej pracy. To już było! Pozbawienie kobiety praw i wolności zakończyło się bardzo dramatycznie. Kilkanaście ostatnich lat to walka właśnie z takim stanowiskiem personelu medycznego. Nie chcemy już porodów, gdzie kobieta jest bezwolnym przedmiotem rzuconym w medyczne procedury. Mamy swoje prawa i wolności, z których my i nasze dzieci chcemy korzystać.


Wierzymy, że wystąpienie T. Zająca to niefortunny zbieg okoliczności. Wierzymy, że tak jak nam zależy Państwu na rzetelnym informowaniu kobiet o przysługujących im prawach. Dziękujemy również Pani Annie Popek za głos w obronie kobiet!

Nasz list podpisały następujące organizacje z Koalicji "Rodzę - Mam prawa":

Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny

Centrum Nauki o Laktacji

Stowarzyszenie Obywatel Mama

Fundacja MaMa

Obserwatorium Równości Płci Instytutu Spraw Publicznych

Kwartalnik Laktacyjny

Stowarzyszenie Doula w Polsce

Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni

Inicjatywa Lepszy Poród

 

Link do skanu oficjalnego pisma do wydawcy programu klik

„RODZIĆ PO LUDZKU – RONIĆ PO LUDZKU”, czyli wyjątkowa, urodzinowa zbiórka pieniędzy na rzecz Fundacji.

„W 2013 roku, w żorskim szpitalu przeżyłam koszmar, zostałam potraktowana jak bydło. Każdego dnia w całej Polsce taki sam koszmar dotyka setki kobiet. 26 września zamiast publikować "stówka" czy "najlepszego" na mojej tablicy, wpłaćcie drobną kwotę na rzecz Fundacji Rodzić Po Ludzku, która walczy o prawa i profesjonalną opiekę dla kobiet. To najpiękniejszy prezent urodzinowy, jaki mogę dostać. Nie bądźmy obojętni.” – napisała Magda Olejarczyk w treści założonego przez siebie specjalnie na tę okazję wydarzenia na FB.


Dla nas to absolutnie wyjątkowe wydarzenie. Jesteśmy bardzo wdzięczne Magdzie za tę inicjatywę, a ponieważ, niezależnie od tego, jak długo działamy, regularnie mamy trudności w znalezieniu finansowania na nasze działania, prosimy Was o udostępnienie informacji o akcji, opublikowanie krótkiego artykułu lub po prostu dołączenia do wydarzenia i zaproszenia do niego znajomych. To dla nas ważne i z góry dziękujemy za promocję wydarzenia i wpłacanie prezentów urodzinowych!


Link do wydarzenia: klik
Więcej informacji Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.

Światowa Organizacja Zdrowia pisze o nas!

Bardzo się cieszymy, że Światowa Organizacja Zdrowia coraz bardziej dostrzega dużą rolę organizacji pozarządowych w dążeniu do zmian systemowych w służbie zdrowia. Zachęcamy do przeczytania artykuły, który napisała o nas - Fundacji Rodzić po Ludzku - i o tym, co udało się zdziałać przez ostatnie 20 lat naszej działalności. Czytajcie, udostępniajcie na FB, chwalcie się :)

Tu link do artykułu (klik)

who pop

WAŻNE! Jeśli zarejestrowałeś się na konferencję w Poznaniu 1 lub 2 września, zrób to jeszcze raz - z przyczyn od nas niezależnych na chwilę padł system rejestracji.

UWAGA! OSOBY, KTÓRE SIĘ ZAREJESTROWAŁY NA KONFERENCJĘ W POZNANIU 1 lub 2 WRZEŚNIA! Bardzo Was prosimy o ponowną rejestrację. Niestety, z przyczyn od nas niezależnych, padł system rejestracji i straciłyśmy Wasze zgłoszenia. Bardzo przepraszamy i czekamy na ponowne rejestracje. Z góry dziękujemy!!!

KLIKNIJ TU, ABY PONOWNIE WYSŁAĆ ZGŁOSZENIE

Trwa rekrutacja na kolejną, bezpłatną konferencję "Procedury i emocje - profesjonalna relacja położnej z kobietą". Tym razem w Rzeszów / 21 października

Trwają zapisy na bezpłatną konferencję "Procedury i emocje - profesjonalna relacja położnej z kobietą", która odbędzie się w Rzeszowie 21 października br.

Zapraszamy serdecznie do rejestracji - wystarczy wejść w ten link:
 http://www.rodzicpoludzku.pl/Rejestracja-Rzeszow.html

Konferencja w Rzeszowie będzie czwartą w tym roku bezpłatną konferencją organizowaną przez Fundację Rodzić po Ludzku w Polsce. Poprzednie dwie odbyły się w Lublinie i Katowicach - obydwie cieszyły się bardzo dobrym przyjęciem ze strony odbiorców. Zostały one ocenione jako profesjonalnie i rzetelnie przygotowane wydarzenia, uczestnicy byli w pełni usatysfakcjonowani ich merytorycznym poziomem. We wrześniu spotkamy się w Gdańsku, a w październiku w Rzeszowie.

Informacje o programie i miejscu konferencji znajdują się tutaj:
http://www.rodzicpoludzku.pl/Konferencje-2015/Gdansk.html

Zapraszamy!

“Świadomość, że kobiety doświadczają złego traktowania podczas tak ważnego wydarzenia, jakim jest poród, jest całkowicie druzgocąca”. Światowa Organizacja Zdrowia klasyfikuje przemoc w porodzie.

Są policzkowane i szczypane podczas porodu. Wrzeszczy się na nie, odmawia znieczulenia i opieki. Każe dzielić łóżka ze świeżo upieczonymi matkami. To i tak optymistyczna lista traumatycznych doświadczeń przeżywanych przez rodzące na całym świecie.


Najnowszy raport opublikowany przez medyczne czasopismo PLOS Medicine (oparty na informacjach z 34 krajów) potwierdza, że znaczna liczba matek doświadcza bardzo złego traktowania podczas porodu, włącznie ze  znęcaniem się, zaniedbywaniem ich lub poniżającym traktowaniem. Strach przed opieką w szpitalu może odciągać kobiety od rodzenia w placówkach medycznych. Może również pośrednio przyczyniać się do zniweczenia międzynarodowego planu zmniejszenia umieralności okołoporodowej w skali globalnej - obecnie szacuje się, że liczba śmierci w okresie okołoporodowym to ok 300 000 rocznie. Większość z tych osób mogłaby zostać uratowana: komplikacje wynikają z krwotoków, infekcji czy wysokiego ciśnienia krwi. W tych przypadkach, aby ratować życie matek, potrzeba profesjonalnej i sprawnej opieki. Eksperci medyczni są zdania, że zwiększenie ilości porodów w szpitalu to klucz do sukcesu. Jeżeli jednak rodzące spodziewają się najgorszego od personelu szpitalnego, będą omijać tę instytucję.

Meghan A. Bohrem, badaczka ze Światowej Organizacji Zdrowia oraz współautorka najnowszego raportu WHO stwierdza: “świadomość, że kobiety doświadczają złego traktowania podczas tak ważnego wydarzenia, jakim jest poród, jest całkowicie druzgocąca”. Przeprowadzanie zabiegów medycznych bez zgody pacjentki (włącznie ze sterylizacją), przetrzymywanie matki i noworodka w placówkach medycznych aż do momentu uiszczenia opłaty za świadczenia medyczne - to tylko jedne z licznych form złego traktowania matek w placówkach medycznych (według oświadczenia Światowej Organizacji Zdrowia z 2014 roku). Potwierdza to w komentarzu opublikowanym w The Lancet grupa badaczy z Columbia University: “znęcanie się nad rodzącymi to gigantyczny problem w wielu krajach.”

Meghan Bohrem badała problemy związane z opieką medyczną nad kobietami w Ghanie, Sudanie, Gwinei oraz Nigerii – słuchała historii porodowych bezpośrednio od kobiet, ale również od innych badaczy, którzy również spotykali się z szokującymi przypadkami przemocy w porodzie. Wiele z nich miało miejsce na linii pacjent – personel, chociaż odpowiedzialny jest za to również system opieki zdrowotnej. Niewystarczająca liczba pracowników, nieadekwatne szkolenia, brak nadzoru, leków, wody i elektryczności – wszystko to przyczynia się do złej sytuacji. Fundamentalnym zaś problemem jest bardzo niski status społeczny kobiet w wielu badanych kulturach.

Artykuł PLOS - u zbiera informacje z 65 badań, nie dostarczając jednak nowych wiadomości czy statystyk odnośnie występowania przypadków przemocy. Cytuje on raporty, które dostarczają danych zebranych w grupach od kilkuset do 2 000 kobiet. Przykładowo, w Nigerii 98% z 446 badanych kobiet doświadczyło rozmaitych form przemocy i złego traktowania. W Tanzanii zaś liczba ta wynosiła 28% w grupie 593 kobiet.
 
Celem artykułu było ustalenie kategorii, które pomogłyby mierzyć przemoc w porodzie, a tym samym kontynuować dalsze badania w tej sprawie i wypracowywać metody prewencji. Ustanowiono siedem kategorii: przemoc fizyczna, seksualna, werbalna, stygmatyzowanie, dyskryminacja, brak profesjonalnych standardów medycznych, kontakty pacjent – personel medyczny na niskim poziomie oraz generalne problemy z opieką zdrowotną.

Badania sfinansowała Amerykańska Fundacja ds. Międzynarodowego Rozwoju. “Czym dla Ciebie jest przemoc i złe traktowanie przez personel medyczny?", było głównym pytaniem zadawanym respondentkom.

Większość z 300 000 kobiet, które rocznie umierają podczas porodu, jest obywatelkami krajów o niskim i średnim stopniu rozwoju. 1/3 kobiet rodzących bez pomocy personelu medycznego (rozumianego jako osoba z odpowiednim szkoleniem medycznym jak położna, lekarz lub pielęgniarka) pochodzi z biednych krajów. Mimo, że umieralność matek w ostatnich latach spada, nie jest to liczba na którą liczono (milenijny cel ONZ z 2000 roku to redukcja umieralności do 2015 roku o 75%). Statystyki z 1990 roku to 380 śmierci na 100 000 urodzeń – zatem redukcja o 75% oznaczałaby 95 / 100 000. Dane z 2013 to nadal 210 śmierci na 100 000 kobiet.

 

Oryginalny artykuł "New York Times": http://www.nytimes.com/2015/07/01/health/report-points-to-rise-in-mistreatment-by-health-workers-during-childbirth.html?_r=2 
Tłumaczenie: Hanna Skomra  /  redakcja: Daria Omulecka

 

Oryginał artykułu "The Mistreatment of Women during Childbirth in Health Facilities Globally: A Mixed-Methods Systematic Review" tu (klik)

 

Powiązany artykuł "Mistreatment of Women in Childbirth: Time for Action on This Important Dimension of Violence against Women" tu (klik)

 

O najnowszych doniesieniach na stronie WHO "Women face diverse forms of mistreatment and abuse during childbirth in health facilities worldwide" tu (klik)


Stanowisko WHO ws. łamania praw kobiet w trakcie porodu z 2014 roku z naszym komentarzem znajdziecie tu (klik)




Komentarz Fundacji Rodzić po Ludzku dot. refundacji znieczulenia zewnątrzoponowego dostępnego na prośbę kobiety od 1 lipca 2015 r.

Od 1 lipca znieczulenie zewnątrzoponowe na życzenie kobiety jest w Polsce refundowane. NFZ ma zapłacić za to szpitalowi dodatkowe 400 zł.

Cieszymy się z tej zmiany, bowiem jesteśmy zdania, iż każda rodząca w Polsce powinna mieć prawo do korzystania z wybranych przez siebie metod łagodzenia bólu porodowego - niefarmakologicznych i farmakologicznych. Sytuacja, w której o możliwości rodzenia bez bólu decyduje zasobność portfela, stanowi naruszenie praw pacjenta. Kobiety powinny otrzymywać pełną informację o różnych metodach łagodzenia bólu, a ich świadome decyzje powinny być respektowane.

Podkreślamy tu słowo "świadome" nie bez przyczyny. Znieczulenie zewnątrzoponowe ma niepodważalną zaletę, jaką jest zniesienie bólu porodowego. W społeczeństwie, w którym strach przed porodem wzrasta z miesiąca na miesiąc, a służba zdrowia nie cieszy się dużym zaufaniem, ma jeszcze jedną, równie ważną, zaletę: redukuje strach przed porodem. Jest jeszcze jeden wymiar tej sprawy, o którym głośno się nie mówi: w kraju, w którym medykalizacja porodu jest bardzo wysoka, a sztuczna oksytocyna podawana jest ogromnej liczbie kobiet w porodzie, brak możliwości skorzystania ze znieczulenia był i jest po prostu  barbarzyństwem. Pamiętajmy, że sztuczna oksytocyna wzmaga odczuwanie bólu porodowego (przeczytaj o różnicach między naturalną a sztuczną oksytocyną klik). To zazwyczaj właśnie po jej podaniu kobiety proszą o znieczulenie. Znamy wiele historii kobiet, którym w tej sytuacji znieczulenia odmówiono. W ich wspomnieniach pozostaje tylko niewyobrażalny ból, z którym nie umiały sobie poradzić i bezradność personelu, do którego straciły resztki zaufania.

Aby podejmowane przez kobiety decyzje były świadome, muszą być poprzedzone rzetelną informacją. Jak wynika z naszych ostatnich badań (klik) kobiety bardzo narzekają na jej brak. Jest ona im potrzebna nie tylko do podejmowania świadomych decyzji (na przykład dot. korzystania lub niekorzystania ze znieczulenia), ale również zwiększa poczucie bezpieczeństwa i redukuje strach związany z nową sytuacją. To bardzo ważny, a często pomijany, aspekt całej sprawy.

Nauczone doświadczeniem nie łudzimy się, że nowe prawo zacznie funkcjonować od dziś. Sam fakt, że znieczulenie zewnątrzoponowe jest refundowane, nie wystarczy. Póki co pewne jest, że liczba anestezjologów jest zbyt mała, aby pokryć budzące się właśnie w kobietach zapotrzebowanie na redukcję bólu porodowego. W tym kontekście nikt jeszcze nie powiedział nic o zmianach w normach zatrudnienia. Po drugie nadal nie powstał dokument, który regulowałby kwestie podawania znieczulenia zewnątrzoponowego od strony medycznej. Standard Opieki Okołoporodowej (Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 2012 roku) wzbudzał i wzbudza nadal kontrowersje wielu środowisk brakiem zapisu o dostępie do znieczulenia zewnątrzoponowego. Stało się tak dlatego, że dokument ten określa standardy postępowania podczas porodu fizjologicznego, wg przyjętej na świecie definicji Światowej Organizacji Zdrowia. Wychodząc z tej definicji, na świecie uznaje się, na podstawie wiarygodnych doniesień naukowych, iż znieczulenie zewnątrzoponowe stanowi ingerencję w przebieg porodu fizjologicznego. Znieczulenie to znosi ból porodowy, zwiększa jednak ryzyko pojawienia się komplikacji i z tego powodu wymaga innego rodzaju postępowania medycznego. (przeczytaj więcej o kaskadzie interwencji w porodzie klik). Dlatego też warunki stosowania znieczulenia zewnątrzoponowego powinny być, zdaniem Fundacji Rodzić po Ludzku, opracowane w osobnym dokumencie.

Jesteśmy ostrożne i raczej sceptyczne wobec stwierdzenia, że samo wprowadzenie refundacji znieczulenia obniży odsetek cesarskich cięć w Polsce. Cytując jedną z naszych publikacji dla personelu medycznego: „Znieczulenie zewnątrzoponowe nazywane jest „złotym standardem” w walce z bólem. Wiele kobiet dobrze wspomina poród ze znieczuleniem, w  czasie którego mogły się zrelaksować i uspokoić. Badania jednak wskazują na wiele niekorzystnych skutków ubocznych skorelowanych z tą metodą: wydłużenie pierwszego i drugiego okresu porodu, zwiększenie użycia oksytocyny i  większe prawdopodobieństwo nieprawidłowego ułożenia płodu i porodu zabiegowego. Metaanalizy wskazują na silną zależność między porodem zakończonym cesarskim cięciem, a wcześniejszym zastosowaniem znieczulenia zewnątrzoponowego (Enkin M et al. 2000)".  (cała publikacja tutaj klik)

 
Jakość opieki to nie tylko dostęp do znieczulenia zewnątrzoponowego. To też prawo do informacji, poszanowanie godności człowieka, jego intymności. Aby poprawiać jakość opieki, należy podjąć działania kompleksowe. Dlatego uważamy, że najpilniej należy się teraz zająć wdrożeniem prawa, które weszło w życie w 2012 roku, a do tej pory nie jest w pełni respektowane – Standardy Opieki Okołoporodowej. Brakuje działań Ministerstwa Zdrowia, które zdaje się nie brać na siebie odpowiedzialności za to, że dokument nie funkcjonuje w praktyce. Każdego tygodnia otrzymujemy od kobiet informacje, że nie mogły rodzić w dogodnej pozycji, że były źle traktowane, zastraszane lub szantażowane, że zabrano im po porodzie dziecko, że nie otrzymywały informacji, o które prosiły. Codziennie. Dzień po dniu. My wiemy, że nie ma na co czekać. A nasze spotkania w Ministerstwie Zdrowia przekładane są na kolejne i kolejne daty.

 
W tym kontekście uważamy, że kwestia znieczuleń jest bardzo ważna, ale nie jedyna. Marzymy, aby w naszym kraju, w ramach powszechnego ubezpieczenia kobiety miały dostęp do edukacji przedporodowej, do prowadzenia ciąży nie tylko u lekarza, ale również u położnej, żeby były szanowane ich najpilniejsze potrzeby w trakcie porodu i po nim – poczucia intymności i godności, rzetelnej informacji o stanie zdrowia ich samych i dziecka, wspierającego głosu i dającego ulgę dotyku, wsparcia w karmieniu piersią i pomocy w połogu, w pierwszych, często trudnych tygodniach rodzicielstwa.

 

Zespół Fundacji Rodzić po Ludzku.

W ostatnim półroczu przeszkoliliśmy 345 osób. Chcesz nas spotkać w drugiej połowie roku? Zapraszamy!

Wakacje w trakcie i wiemy, że myślicie o urlopach, ale my przygotowałyśmy dla Was podsumowanie wszystkich kursów, szkoleń i konferencji dla profesjonalistów, które odbyły sie w ostatnim, bardzo intensywnym, półroczu. To zaczynamy!


W okresie od lutego do czerwca przeszkoliliśmy w sumie 125 osób, które teraz wiedzą lepiej:

- jak prowadzić aktywną szkołę rodzenia;

- jak prowadzić ćwiczenia dla kobiet w ciąży;

- jak profesjonalnie pomagać kobietom w okresie okołoporodowym wzmacniać mięśnie dna miednicy;

- jak profesjonalnie pomagać kobietom relaksować swoje ciało w ciąży;

- jak stosować akupresurę i masaż u kobiet w okresie okołoporodowym;

 

Oprócz kursów otwartych, zorganizowałysmy również dwa szkolenia zamknięte:

- szkolenie dla doul dotyczące seksualności kobiet;

- dwa szkolenia z podstaw fizjoterapii kobiet dla położnych  (sfinansowane przez Linde Gaz Polska);

- szkolenie rozwijające umiejętności radzenia sobie ze stresem i przeciwdziałania wypaleniu zawodowemu położnych (sfinansowane przez Linde Gaz Polska).

Piszcie do nas, jeśli chcielibyście, żebyśmy zorganizowali dla Was szkolenie zamknięte uszyte na miarę Waszej grupy. Jesteśmy dla Was! Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.

Wiele otwartych kursów i szkoleń jeszcze przed nami. Sprawdźcie naszą ofertę na drugie półrocze! (klik)

W naszych dwóch konferencjach z cyklu "Procedury i emocje – profesjonalna relacja położnej z kobietą”, wzięło do tej pory udział 220 profesjonalistek. Lublin i Katowice za nami, zapraszamy jeszcze do Gdańska, Rzeszowa i Poznania. Tu znajdziecie więcej informacji (klik)

Dziękujemy wszystkim 345 osobom, które mogłyśmy spotkać i wspólnie rozmawiać i dążyć do najlepszej możliwej opieki nad mamą i dzieckiem. Do zobaczenia przy kolejnych okazjach!

Zespół Fundacji Rodzić po Ludzku.

 

Protestujemy przeciwko temu, w jaki sposób prawodawcy zmieniają prawo dot. zasiłków macierzyńskich. Bądź z nami - przeczytaj, udostepnij, podpisz petycję.

W związku z oddolnym ruchem "Matki na działalności gospodarczej", który protestuje wobec przegłosowanej przez Parlament ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, napisałyśmy pismo do Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, które poparły również inne organizacje pozarządowe. Nie możemy bowiem pozwolić na to, aby wiele kobiet - przedsiębiorczyń stanęło w związku z tymi niepodziewanymi i nad wyraz szybko przyjętymi zmianami, przed nagłą, niekorzystną sytuacją, na którą nie mogły się przygotować. Zachęcamy do dołączania do Fan Page'a akcji (klik) oraz do podpisywania petycji przygotowanej przez tę samą grupę kobiet, a która ma również trafić do Prezydenta (klik). My dołączamy do apelu!

Prawodawcy, aby zapobiec fikcyjnemu zakładaniu firm przez kobiety w ostatnim trymestrze ciąży, postanowili "wylać dziecko z kąpielą". Wszystkim tym kobietom, które prowadzą działalność krócej niż dwa lata, ma przysługiwać zasiłek macierzyński w wysokości 17,77 przez 12 miesięcy. Ponieważ ustawa została 15 maja przegłosowana przez sejm i senat, jedynym wyjściem z sytuacji jest to, aby Prezydent skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego.

Czytajcie nasz list i udostepniajcie! (list w pdf)

 

Szanowny Pan
Bronisław Komorowski
Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej
Kancelaria Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej
Ul. Wiejska 10
00-902 Warszawa

   

 

    Zwracamy się do Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej z pilnym apelem o nie podpisywanie przegłosowanej przez Parlament ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa i skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego. Naszym zdaniem nowelizacja ta jest sprzeczna z Konstytucją, narusza podstawowe prawa człowieka i obywatela, a przede wszystkim dyskryminuje kobiety, które prowadzą własną działalność gospodarczą.
    Konstytucja RP stanowi, że Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej oraz że wszyscy są wobec prawa równi i wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Ponadto zgodnie z art. 71. Ust. 2 Konstytucji matka przed i po urodzeniu dziecka ma prawo do szczególnej pomocy władz publicznych. Proponowane zmiany zdecydowanie naruszają te podstawowe konstytucyjne zapisy.
Projekt ustawy zakłada wiele zmian idących w dobrym kierunku i należy ocenić jako pozytywny fakt, że „celem zmiany sposobu obliczania podstawy wymiaru zasiłku (chorobowego, macierzyńskiego, opiekuńczego) jest ograniczenie skali występujących nadużyć, polegających na zgłaszaniu wysokiej podstawy wymiaru składki i pobieraniu z tytułu krótkiego okresu ubezpieczenia (1-2 miesiące) wysokich zasiłków z ubezpieczenia chorobowego”, jak można się dowiedzieć z opinii merytorycznych przygotowanych
w Biurze Analiz Sejmowych. Jednak poważne wątpliwości budzą zaproponowane zasady obliczania zasiłku macierzyńskiego. Brak jakiejkolwiek analizy tej części ustawy pod kątem jej zgodności z Konstytucją oraz fakt, że zmiany zostały przegłosowane w trybie nadzwyczaj szybkim, przy uniknięciu dyskusji społecznej, oburzają, zdecydowanie niepokoją i wymagają interwencji i nacisku ze strony społecznej. Wątpliwości budzi także tryb przeprowadzenia konsultacji merytorycznych, a zwłaszcza brak ujęcia w nich jakiegokolwiek głosu organizacji kobiecych.
     Przegłosowane zmiany zrównują kobiety, które faktycznie nadużywały prawa i tuż przed porodem zakłady fikcyjne firmy, z tymi, które podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu chorobowemu (pracownice) oraz z tymi, które uczciwie prowadzą własną działalność gospodarczą, wybierają dobrowolne ubezpieczenie chorobowe i które stać na podniesienie składki. Nowe przepisy, które mają wejść w życie, stoją w sprzeczności z konstytucyjną zasadą równości wobec prawa i dyskryminują przedsiębiorcze kobiety, które zdecydują się mieć dziecko. Zamiast karać jednych, kosztem innych, potrzebne są zmiany systemowe, które faktycznie będą sprzyjać polityce prorodzinnej w Polsce.
Na razie jest to fikcja.
    Należy zauważyć, że kobieta podejmująca własną działalność gospodarczą, podejmuje spore ryzyko, decydując się na dziecko, gdyż sama musi ponieść koszty utrzymania siebie, dziecka i jednocześnie musi prowadzić firmę. Nie ma urlopu macierzyńskiego, jak pracownica, musi godzić pracę zawodową z macierzyństwem,
do tego koszty prowadzenia własnej działalności są bardzo wysokie. Dlaczego więc przedsiębiorczynie, które chcą mieć wyższy zasiłek są uznawane za naciągaczki i oszustki? Dlaczego przedsiębiorczość jest piętnowana? Proponowane zmiany zniechęcają nie tylko do macierzyństwa, ale także do podejmowania własnej działalności i rozwijania przez kobiety własnego potencjału, prowadząc do dalszego pogłębiania społecznych różnic między kobietami a mężczyznami, dyskryminując te pierwsze.
W dniu 22 czerwca na spotkaniu potkaniu pod hasłem "Dobry Klimat dla Rodziny - efekty i wnioski" mówił Pan, Panie Prezydencie, że naprawdę udało się zmienić klimat wokół rodziny, że wypracowano wiele konkretnych rozwiązań, a ostatnie lata są wyjątkowe, jeśli chodzi o skalę osiągnięć i regulacje systemowe sprzyjające rozwiązywaniu problemów polskich rodzin. Czyżby? Przyjęte przez Sejm i Senat zmiany wydają się kompletnym zaprzeczeniem tych słów.
Kolejną kwestią, budzącą poważne wątpliwości, jest proponowana treść art. 22 ust. 3 ustawy, który w naszej opinii godzi w istotę ochrony praw nabytych. Z kolei bardzo krótki, 3-miesięczny okres vocatio legis powoduje brak możliwości pokierowania swoimi działaniami przez adresatów normy, aby się do niej dostosować w odpowiednim czasie, godząc tym samym w art. 2 Konstytucji. Prawo nie może działać wstecz, a kobiety nie mogą być nagle z dnia na dzień zaskoczone i zmuszone do poddania się nowym przepisom.
    Panie Prezydencie, w swoim programie podkreślał Pan, jak ważna jest rodzina i dobry klimat dla rodziny. Twierdził Pan, że wspierając dziś rodzicielskie aspiracje rodzin, zapewniamy Polsce jutra rozwój ekonomiczny. Apelujemy, aby na potwierdzenie tych słów, nie podpisywał Pan wspomnianej ustawy, ale skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego.
Tak ważne społecznie sprawy nie mogą przejść bez dyskusji i udziału społeczeństwa, w tak szybkim i budzącym wątpliwości trybie. Nie możemy pozwolić na łamanie podstawowych praw konstytucyjnych w Polsce, na dyskryminowanie kobiet przedsiębiorczych. Już najwyższy czas, by polityka prorodzinna stała się wreszcie w Polsce faktem, a nie tylko sloganem wyborczym.
    Zwracamy się zatem z apelem o nie podpisywanie ustawy i skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego.

Apel poparły:

Fundacja Przysiółek
Fundacja ePaństwo
Kobiety.Lodz.pl
Fundacja Zielony Przylądek
Fundacja MY Pacjenci
Galicyjska Szkoła Zdrowia
Fundacja Feminoteka
Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej
Fundacja Instytut Badań i Rozwoju Lokalnego
Fundacja RÓWNOŚĆ.INFO
Polski Instytut Praw Człowieka i Biznesu
Fundacja "Phan Bde"
Fundacja MAMA
Grupa nieformalna Miasto Obywatelskie Lubartów
Ruch społeczny Hollaback! Polska


sasakawa copy

sasakawa copy

sasakawa copy

jeden procent

konferencje2016.jpg

kobiety mowia www

zorganizuj pokaz filmu zielony

baza porodowek

sasakawa copy

raporty red

iconka zamow publikacje

iconka lektury obowiazkowe